KIEDY STOŁÓWKĘ OPANOWAŁY CZAROWNICE…
Dziś to czarownice z miotłami zamiast łyżek zapisywały w szkole na obiady. W kotle bulgotała… zupa grochowa, a w piecu paluszki (rybne, oczywiście).
Nie zabrakło też uśmiechów i słodkości, które wprowadziły wszystkich w dobry humor.
Choć nie każdy lubi zagraniczne zwyczaje, jedno jest pewne – wspólna zabawa i radość dzieci zawsze mają sens!









